Zbiór ruchomych obrazków, powycinanych z starych taśm VHS. Druga połowa lat 90-tych. Miechowicka ekipa. Jest to jeden z dwóch teledysków promujących nową pły 4.4K views, 43 likes, 9 loves, 6 comments, 37 shares, Facebook Watch Videos from Hercklekot: Kawałek "90' PUNK" z nowej płyty Hercklekot: "ŻMIJO" 2018 Publikujemy pierwszy z dwóch bardzo podobnych Read about Wiosna (OFICJALNY TELEDYSK) by Muzyka Końca Lata and see the artwork, lyrics and similar artists. Teledysk powstał na jednym z wieżowców w Los Angeles. Większość zdjęć była kręcona z helikoptera a w nagraniu wzięło udział ponad tancerzy i statystów. Całość wyreżyserował Wayne Isham. Teledysk The 2022 Suzuki QuadSport Z90 is the ideal ATV for adult-supervised riders ages 12 and older to develop their skills. Convenient features like an automatic transmission and electric starter help make this ATV suitable for supervised riders ages 12 and up. An easy-to-set throttle limiter lets adults set the power level appropriately for young Autor: RiMr Od kamaráda Yarousche jsem dostal před cca 2 lety známý model Z-50 od ŠADu. Tento model už měl za sebou několik pořádných čenichovek, měl i úplně zlomený trup, samý šrám, ďoura, jizva a pokročilá skolióza vinou křivě slepeného trupu, kterou se mi podařilo odstranit pouze částečně. wR0ADEX. Może i teraz mamy najmocniejsze, najbezpieczniejsze i najbardziej ekologiczne auta w historii, ale najlepsze lata w motoryzacji już były. Change my mind! Kojarzycie zapewne memy z serii „Change my mind” – ot, siedzi sobie przy stoliku jakiś gość, a na tymże stoliku wisi plansza z mniej lub bardziej kontrowersyjną tezą. Załóżmy, że dziś ja będę tym gościem – ciekaw jestem natomiast, na ile ta teza wzbudzi w Was sprzeciw (lub wręcz przeciwnie, owację na stojąco – choć obstawiam to pierwsze). No dobrze, skoro mamy już za sobą pierwsze zaskoczenie i pierwszą porcję (być może niemych) inwektyw w moim kierunku, pozwólcie, że zacznę. A zacznę od stylistyki. Tak jest, od stylistyki właśnie. Wielu osobom lata 90. kojarzą się z mydelniczkami, rozmemłaniem i ogólną beznadzieją. O ile od biedy jestem jeszcze w stanie zrozumieć podobne opinie dotyczące co niektórych samochodów japońskich (nielicznych!), to w przypadku innych aut już nie. Auto japońskie? Nie szkodzi, Mitsubishi Galant to jeden z najładniejszych sedanów lat 90. W tym miejscu oczywiście zaczyna się parada argumentów. Pierwszy z nich to jeden z moich ulubionych: „auta były nie do odróżnienia od siebie”. Oczywiście, w 2020 r. jest zdecydowanie łatwiej o modele w jakiś sposób się wyróżniające, ale myślicie, że tak trudno znaleźć modele, które całymi garściami czerpią z rozwiązań stylistycznych innych marek? Rzecz w tym, że te 25 lat temu mało które auto krzyczało swoim wyglądem, że agresja to jego drugie imię i w ogóle to zjeżdżaj z drogi, leszczu. Standardem była wygładzona, zaokrąglona stylistyka, która mogła oczywiście być nieco podrasowywana, ale w ostatecznym rozrachunku naprawdę wiele aut było po prostu miłych dla oka… i faktycznie pływało w jednym nurcie stylistycznym ze wszystkim innym, co po drogach jeździło. Dla mnie to nie problem: Ford Escort? Super, poproszę – najlepiej z niebieską deską rozdzielczą. Renault Megane 1. generacji? Elegancko, proszę zapakować. A może Mercedes klasy A? O, ale śmieszny, jeździłbym! O rajuśku, ależ bym tym jeździł. Łagodna stylistyka nadwozia często była też domeną aut sportowych. Wyobrażacie sobie nowe auto zdolne osiągać blisko 300 i więcej km/h, a przy tym najzwyczajniej w świecie eleganckie? Zawsze w podobnym kontekście wspominam Ferrari, więc zwrócę na nie uwagę i tym razem. F355, 456 GT czy 550 Maranello były wspaniale narysowanymi, przepięknymi samochodami o fantastycznych osiągach. Co mamy teraz? Jakieś groźne pyski, jakby ktoś się zapatrzył w Peugeota 407 Coupe i dosypał mu pod nos sproszkowanej papryczki chilli. Nie inaczej było z samochodami brytyjskimi. Aston Martin DB7 czy Jaguar XK8/XKR to fantastyczne, ponadczasowe projekty, które do dziś robią wrażenie. Nawet niezbyt poważane przez niektórych Porsche 911 w latach 90. wyglądało świetnie, zwłaszcza jako seria 993. Cieszyłbym się jak dziecko, gdybym miał możliwość przejechania się taką maszyną. Kolejna kwestia: dane techniczne a odczucia z jazdy. W dzisiejszych autach – szczególnie tych luksusowych i sportowych – koni mechanicznych musi być mniej więcej pięć miliardów, żeby to na kimkolwiek robiło wrażenie. Co gorsza, tyle samo mocy musi być, żeby te auta miały osiągi uznawane za zadowalające. Jasne – auta zrobiły się cięższe niż kiedyś, więc i silniki muszą być mocniejsze. Ale serio, 800 koni w benzynowym aucie sportowym? 2000 w jego odpowiedniku z napędem elektrycznym?! Plażo, proszę. Uwielbiam Lotusy, ale po stokroć wolałbym Esprita. Jestem daleki od stwierdzenia, że skoro i tak nawet na autostradzie nie wolno jeździć szybciej niż 140 km/h, powinno się wprowadzić urzędowe ograniczenie mocy na poziomie 50 czy 75 KM. Ale nie zmienia to faktu, że parametry jednostek napędowych wyglądają dziś tak, jakby te suche dane techniczne dotknęła hiperinflacja. A gdy połączymy to z tym, że coraz trudniej o samochód dający podczas prowadzenia analogowe i niestłumione odczucia, to robi się po prostu smutno. I tak, ta uwaga dotyczy też najzwyklejszych w świecie aut widywanych na drogach: Opli Corsa, Volkswagenów Golfów, Mazdy 6 czy Chryslerów Voyagerów. No i ta ergonomia. Lata 90. (i początek kolejnej dekady) to w mojej opinii szczytowe osiągnięcie w zakresie łatwej obsługi samochodu. Oczywiście, poszczególne marki miały rozwiązania raczej niespotykane gdzie indziej (np. pokrętło do obsługi świateł w Oplach służyło też do zapalania światła w kabinie pojazdu), ale to były detale i pojedyncze kwestie, których można się było błyskawicznie nauczyć. Potem przycisków robiło się coraz więcej i były coraz mniejsze. Następnie pojawiły się też ekrany, które naprawdę rzadko kiedy są zrobione na tyle dobrze, by nie mieć na ich temat absolutnie żadnych uwag. Teraz robi się jakieś kretyńskie panele dotykowe i wmawia wszystkim, że to doskonałe rozwiązanie – pół biedy, jeśli te panele są haptyczne (drżą przy ich używaniu), ale co jeśli nie są? Powodzenia ze zmianą stacji radiowej na polskiej drodze. Mówicie, że są asystenci głosowi w coraz większej liczbie samochodów? Ano są, owszem – i zdarza się, że działają całkiem nieźle. Nie zmienia to jednak faktu, że nierzadko szybciej i wygodniej mi jest zmienić ustawienie klimatyzacji czy radia przyciskiem, zamiast mówić „ahoj, samochodzie, czy w swej nieskończonej łaskawości byłbyś uprzejmy skierować więcej ciepłego powietrza na moją lewą stopę?”. Lata 90. uwielbiam za jeszcze coś, czego na drogach nie uświadczymy. Mowa o prototypach. Wspomniane lata uważam za zdecydowanie najlepsze, z czym mieliśmy do czynienia w kategorii konceptów. Rzecz w tym, że projekty z lat 60., 70. i 80. często były nie tylko bardzo odjechane, ale i niezbyt przemawiały do mnie od strony wizualnej. Obecnie jest jednak znacznie gorzej: prototypy są w większości po prostu skrajnie i bezdennie… nudne. Jeśli ktoś sili się na stworzenie wizytówki marki, to jest ona elektryczna, z diodowym i laserowym oświetleniem i z wnętrzem w stylu loft. Ma też tapicerkę z tworzyw uzyskanych na drodze recyklingu, a kierowca podczas jazdy może robić co innego, na przykład nudzić się. A idźcie mi z tym. W latach 90. w wielu przypadkach uzyskano fantastyczny kompromis: auta wyglądały jak nic co znamy z ulic, ale wyglądały też tak, jakby bez problemu mogły na te ulice trafić. Mogły mieć krzykliwą kolorystykę, dziwne elementy wyposażenia i niepraktyczne nadwozia, ale wyglądały, jakby można było po prostu w nie wskoczyć i podjechać po bułki do sklepu. Wiele z nich dość nieładnie się zestarzało, tak – ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że dzisiejsze koncepty po latach będą wyglądać dużo, dużo gorzej. Nissan Trail Runner Concept Tak, lata 90. nie były idealne i było im do tego daleko. Jak każdej dekadzie. Szczególnie w zakresie bezpieczeństwa czynnego i biernego poczyniono od tego czasu ogromny postęp i niezbyt rozsądnie byłoby z niego rezygnować. Ale dla osoby, która kocha samochody, które niczego nie udają i – jak głupio by to nie brzmiało – są sobą – lata 90. to idealny kompromis pomiędzy klasyką a nowoczesnością. Zabierzcie mi komputer, bo jeszcze sobie kupię Peugeota 306 GTI. Znaleziono 411 wyników dla zapytania teledyski Artykuły Najgorsze opowieści z tinderowych randek II W dzisiejszych czasach chodzenie na randki z ludźmi poznanymi przez portale internetowe to nic dziwnego. Jednym z najpopularniejszych sposobów zawierania tego typu znajomości jest Tinder. Niestety poznani… 222 · 53 410x · 32 · rok temu Filmy Rosyjskie disco Niby nasze teledyski i muzyka są niczego sobie, ale zobaczcie, co robią Rosjanie. 144 · 29 667x · 38 · 7 miesięcy temu Kiedyś to robiło się fajne teledyski Michael Zager Band i kawałek "Let's All Chant" z 1977 roku. No dobra, teraz też nie możemy narzekać na teledyski, ale wiecie, kiedyś nawet nostalgia była lepsza. 221 · 19 427x · 63 · 4 lat temu Rokiczanka - Pastorałka od serca do ucha Muzyka ludowa, która kiedyś była synonimem obciachu - dzisiaj nabiera nowego znaczenia. Zespół Rokiczanka z małej wioski w woj. lubelskiem (750 mieszkańców) udowadnia, że można doskonale śpiewać, radiowo… 291 · 30 491x · 51 · 5 lat temu Takie teledyski można oglądać Kanadyjski muzyk działający pod pseudonimem The Weeknd (nie mylić z naszym Weekendem) wypuścił właśnie dosyć kontrowersyjny teledysk. Kogoś tutaj mocno poniosło. 865 · 101 562x · 112 · 5 lat temu Śpiew gardłowy + hip hop? Genialne połączenie Promowanie kultury oraz tradycji w dzisiejszych czasach bywa trudne, ale gdy ma się pomysł zwieńczony wspaniałym wykonaniem można otrzymać niesamowite perełki - takie jak te dwie tutaj gdzie połączono… 171 · 44 614x · 41 · 6 lat temu Teledysk bez muzyki - Bitch I'm Madonna Madonna wielką piosenkarką jest, ale jej teledyski... Uwaga: materiał zawiera również Nicki Minaj, więc nie jest od dla wrażliwych. 181 · 29 892x · 16 · 6 lat temu Galeria Forum Coś z drugiej strony "konfliktu".peposlaw: @czary_mary będę sobie to oglądał przed snem :) Pamiętam jak jechałem kiedyś marszrutką 8h i leciało takie ruskie więzienne disco polo. W marszrutce było video i do tego disco polo były teledyski.… 5 miesięcy temu Zagrajmy w remasteryarabek: Z okazji piątku, stare teledyski zremasterowane w 4kja zacznę: ulubiony 544x · 5 miesięcy temu Masz dziecko w przedszkolu? Przygotuj @thurgon A też mam takie wrażenie. Słyszałem już trzy piosenki i odczuwam trochę takie zaprzepaszczenie pomysłów. Chyba że chodzi o recytacje a la Świetliki, ale na to, to potrzeba kilku zwrotek a nie… 10 miesięcy temu Siema forumki, część 27 (?)¯\_(ツ)_/¯poradnia: Czochrając lemieszem swym po kwarcowych kościach zapomnianych serwerów… Sekcja kultura i polityka Edyta Górniak odpowiedziała na tłiterku powątpiewającemu w jej równowagę psychiczną fanowi, żeby otworzył… 1 137x · rok temu Piąteczek. Zagramy?tilliatillia: Czy ostatnio trafiliście na coś ciekawego? Coś innego, wyjątkowego? Słucham bardzo różnej muzyki, chociaż zazwyczaj diabeł trzyma mikrofon :C Ale uwielbiam eksperymenty. I tak trafiłem na rosyjski… 400x · rok temu Filozofia tyktokabeduiniec: Przeglądając przykładowo monstertv niejednokrotnie wpadałem na cringowe filmiki z tiktoka. Im dalej w internety tym poziom żenady narastał, mimo iż się wydawało, że gorzej, więcej i bardziej się nie da.… 474x · rok temu Re: Ani mnie to ziębi, ani parzyoldbojek: Muzyka za bardzo do mnie nie przemawia - ale podziwiam ich teledyski. A trzecie dziecko Kuby to ponoć bardzo wybitny jeszcze jedno - Kuba po skończeniu studiów medycznych zdecydował co… rok temu Re: 2021 się nie Dawno przed Youtubem, dawno przed MTV, w TVP raz w miesiącu nadawano „Jarmark”. Pijanowski prezentował gry i zagadki logiczne, Zientarski – ciekawostki ze świata sportu, a Szewczyk – teledyski. Prowadzący… rok temu Re: Na długie zimowe wieczoryThurgon: :szatkus Właśnie dlatego on to lubi. Melodię zna - tylko teledyski się zmieniają :C Zaraz za chupami jest little Big. Z Hypnodancera odwala całą choreografię. Łącznie z darciem japy. I tak 30 razy dziennie...… rok temu Re: Gramy takimi 10\10Soultaker: 1. Pierwsza myśl, czemu wszyscy wrzucają teledyski ze zjebanym balansem?2. Druga myśl, zepsuły mi się słuchawki. (zamienia stronami). Oh dear...3. Trzecia myśl, gdzie ja w nowy rok, w czasach pandemii,… rok temu Szaffa SKIBIDI Romantic Edition Little Big są z Rosji, stworzyli własny gatunek muzyczny "funeral rave", sami kręcą teledyski ... zresztą nie ma co tłumaczyć, wystarczy obejrzeć ich twórczość. Polecam również wersje "standardową"… 3 · 627x · 1 · 3 lata temu Cosmo - Midnightwokal Florence Welch, genialna epka gitarzysty zespołu The Maccabees, polecam pozostałe teledyski tego projektu! 619x · 8 lat temu Hammerfall - Hearts on fireGenialny power metal, ale ich teledyski są tak niskobudżetowe, że niżej zejść się nie da :) 6 · 741x · 4 · przed dinozaurami Electric Six - Gay BarCo za gówno - wszystkie teledyski są ocenzurowane. A ten, który nie był nie działa w szafie. Więc oglądnijcie sami... 3 · 416x · 1 · przed dinozaurami TV of FutureI same teledyski Justina Biebera :) No bo przecież z jakiegoś powodu krzyczy :D 6 · 1 384x · przed dinozaurami Teledysk1 2 · 1 807x · 1 · przed dinozaurami Green Day - Longview (1994)Gdyby kogoś zdziwiło, tak, to jest wersja OCENZUROWANA. Nie tylko w Polsce i nie tylko teraz się teledyski cenzuruje. 654x · przed dinozaurami lesli...xD zapytał(a) o 16:45 Jak nazwya się piosenka PINK która jeździ na motorze ii... coś tam śpiewa 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:49 so what ? albo body pump : p 0 0 blocked odpowiedział(a) o 16:59 P!nk - Feel Good Time? 0 0 The Black Parade12 odpowiedział(a) o 17:06 so what 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Zabytkowe samochody opanowały ulice Szczecina i Stargardu. Zobacz ZDJĘCIA Do Szczecina i Stargardu zawitali uczestnicy III Międzynarodowego Rajdu Pojazdów Zabytkowych „Tylko dla zuchwałych”. W sumie 27 załóg na samochodach... 27 lipca 2022, 6:56 Samochód przyszłości. Jaki będzie następny pojazd "Kowalskiego"? Możesz być w szoku Politycy chcieliby, żeby był elektryczny, giganci z Doliny Krzemowej żeby był autonomiczny i połączony z siecią, aktywiści miejscy, aby go w ogóle nie było.... 13 lipca 2022, 8:21 mat. infor. Leasing samochodów używanych i nowych – co bardziej się opłaca? Leasing samochodów to forma finansowania, która w ostatnich czasach mocno zyskała na popularności. Nawet w czasie kryzysu gospodarczego ta gałąź rynku utrzymuje... 29 czerwca 2022, 12:42 Wypożyczalnia samochodów sportowych - czy to dobry biznes? Jazda szybkim, sportowym autem to marzenie każdego miłośnika czterech kółek. Okazuje się, że można też na tym zarobić zakładając wypożyczalnię samochodów... 25 maja 2022, 10:35 Strefa Czystego Transportu. Starsze Diesle nie wjadą do centrum miast? Strefy Czystego Transportu stają się faktem. Niektóre miasta w Polsce zapowiedziały ich wdrożenie, w innych prowadzone są już konsultacje społeczne w tym... 25 kwietnia 2022, 9:46 Samochód elektryczny w trasie. Dzięki szybkim stacjom ładowania na stacjach paliw, elektromobilność staje się przyjazna dla kierowców Dotychczas samochody elektryczne kojarzyły się nam z pojazdami typowo miejskimi, które łatwo jest ładować podczas parkowania w centrach czy biurowcach.... 6 maja 2021, 10:45 Samochody dostawcze bardziej bezpieczne i ekologiczne? Sprawdź, jak nowe technologie ułatwią Ci pracę Dziś nawet od samochodów dostawczych oczekuje się by były maksymalnie bezpieczne i ekologiczne. Za sprawą systemów wspomagających kierowcę oraz nowoczesnych... 4 marca 2021, 9:58 Poezja zderzaków, czyli zabawne napisy z naklejek na autach [galeria] Kierowcy często chcą wyróżnić z tłumu aut swoje pojazdy i przyozdabiają je naklejkami z zabawnymi hasłami. Zobaczcie, jakimi naklejkami bawią nas zmotoryzowani. 2 maja 2020, 7:00 TOP 10. Najpopularniejsze samochody osobowe w styczniu 2020 W styczniu wśród noworejestrowanych samochodów w Polsce pozycja lidera należała do Toyoty. A jakie auta rejestrowano najczęściej? 23 lutego 2020, 11:20 Samochód używany? Tylko w ofercie premium Polacy chętnie sięgają po używane pojazdy. Co roku odnotowuje się około 2 mln ogłoszeń sprzedaży samochodów używanych, z których aż milion zostało sprowadzonych... 5 grudnia 2019, 13:53 Summer Cars Party 2019 – On Fire. Już 7-8 września na Muchowcu (Katowice) Maksymalnie odjazdowa impreza motoryzacyjna na 56 hektarach otwartej przestrzeni! Moc ryczących silników w towarzystwie klubowej muzyki na najwyższym poziomie! 30 sierpnia 2019, 9:46 TOP 5. Najmocniejsze samochody klasy średniej, wyższej i luksusowe dostępne w Polsce Dla wielu kierowców to, co kryje się pod maską ma priorytetowe znaczenie. Zapas mocy i momentu obrotowego w wielu warunkach daje nie tylko sporo frajdy i... 26 kwietnia 2019, 10:26 TOP5. Najmocniejsze samochody mini, miejskie i kompaktowe dostępne w Polsce Dla wielu kierowców to, co kryje się pod maską ma priorytetowe znaczenie. Zapas mocy i momentu obrotowego w wielu warunkach daje nie tylko sporo frajdy i... 9 kwietnia 2019, 12:30 Poznań Motor Show 2019. Premiery, ceny biletów, godziny otwarcia Przez kilka ostatnich lat targi Poznań Motor Show systematycznie zwiększały liczbę wystawców oraz odwiedzających. Czy tak będzie takie w tym roku? Oficjalnie... 27 marca 2019, 8:00 Tesla. Elektryczny samochód marzeń. Czy to ma sens? Akcje Tesli kosztują powyżej 200 dolarów. Nieprzerwanie od dwóch lat. Przez moment firma była najbardziej wartościowym amerykańskim producentem samochodów.... 18 marca 2019, 11:21 Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Glik, Lewandowski, Pazdan - czym jeżdżą piłkarze? Dla piłkarza samochód to nie tylko środek transportu, ale również narzędzie marketingowe, symbol statusu oraz poziomu, jaki udało mu się osiągnąć. Ot, taka... 8 czerwca 2018, 8:00 Skakał po autach. Grozi mu do pięciu lat więzienia Mundurowi z warszawskich Bielan zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który uszkodził dwa samochody zaparkowane przy ulicy Kasprowicza. Mężczyzna miał ponad 2... 2 marca 2018, 11:24 Samochody używane. Teraz łatwiej sprawdzić przeszłość auta Od 15 grudnia można sprawdzić przeszłość samochodu, który zamierzamy kupić w kraju, a od stycznia przyszłego roku – za granicą. 18 grudnia 2017, 8:24 Japońskie auta będą tańsze. Unia Europejska postanowiła znieść cło Zakończyły się negocjacje Unii Europejskiej z Japonią w sprawie umowy o wolnym handlu. To dobra wiadomość dla miłośników japońskich samochodów. 12 grudnia 2017, 8:41 Polska motoryzacja. W jakiej jest kondycji? Przez długi czas Polska była białą plamą na motoryzacyjnej mapie. Nie byliśmy w stanie stworzyć rozpoznawalnych na całym świecie marek samochodów czy motocykli. 31 października 2017, 14:32 Samochody biało - czerwonych. Czym jeżdżą reprezentanci Polski? Wielu z nich w ciągu tygodnia zarabia tyle, ile przeciętny Polak przez rok. Nic więc dziwnego, że każdy ma w garażu luksusowy, szybki i piekielnie drogi... 5 października 2017, 14:02 Z czego zbudowane są samochody Škody? Na co dzień przechodzimy nad ich obecnością do porządku dziennego, tymczasem skrywają wiele fascynujących historii i tajemnic. Aluminium, skórzana tapicerka i... 22 lipca 2017, 12:51 Lata 90. w przemyśle motoryzacyjnym to była piękna epoka. Marki samochodowe nie bały się na każdym kroku gniewu ekologów, a samochody projektowano dla ludzi. Przeciwnie do obecnej sytuacji, gdzie samochody produkuje się pod dyktando paneuropejskich widzimisię i bynajmniej, nie dla kierowców. Od gamy silników zaczynając, po jakość wykonania kończąc. Z rozrzewnieniem wspominam mojego Mietonga, którego sprzedałem jakieś pół roku temu. Mercedes-Benz W210, popularnie zwany okularem. To była wspaniała maszyna, o niesamowitym poziomie wykończenia wnętrza i wygodzie podróżowania. Niestety, wolnossący ropniak o pojemności litra sprawiał, że ta prawie dwutonowa kobyła miała dynamikę worka ziemniaków. Jednak nie o to w Mietongu chodziło. To był klasyczny dyliżans. Automobil, którym się powozi. Nie jeździ, a właśnie powozi. Najpoważniejszą dolegliwością dwieściedziesiątek była rdza, która lubiła chrupać nadwozia, szczególnie w okolicach progów, nadkoli i tylnej klapy. Mój egzemplarz był zdaje się wyjątkowy, bo nie miałem ani jednego ogniska rdzy, nawet w zawieszeniu. Była to zasługa poprzednich dwudziestu właścicieli, którzy o ten samochód dbali. Niemiec trzymał pod kocem i jeździł tylko na ryby, a Polak trzymał w garażu. Niestety, E Klasa o oznaczeniu W210 nie pobiła ani popularnością, ani bezawaryjnością Balerona, czyli poczciwej W124, ulubieńca taksówkarzy. Baleron był jeden i tego sukcesu nie da się niestety powtórzyć. Dziś dobre sztuki można trafić na aukcjach za niebagatelne kwoty. Baleron w stanie "normalnym" to wydatek spokojnie 15 tysięcy złotych. Warto, bo to prawdopodobnie jeden z ostatnich samochodów, w których nie ma co się zepsuć. Mówi się, że miarą niezawodności samochodu jest to, jak chętnie taksówkarze wybierają dany model. A piętnaście lat temu aż roiło się w Europie od taryf z jajowatymi oczami, szczególnie w kolorze typu budyń. Fenomen tego modelu polegał na tym, że przez ładnych kilka lat jeździli nim w Europie wszyscy: od taksówkarzy, przez małych przedsiębiorców, gangsterów (za sprawą pojemnego bagażnika), po kanclerza Niemiec i największych dygnitarzy. Okular ma w sobie niepowtarzalny klimat. Wytwarza niesamowitą aurę z połączenia klasycznej elegancji, poczucia prestiżu i wygody podróżowania oraz świadomości przynależności do elitarnej grupy społecznej, która powozi się takimi krążownikami szos. Dziś W210 widziane na ulicach raczej nie wywołują fali ekscytacji. Ich design, szczególnie pasa przedniego wielu osobom się nie podoba. Jednak linia klasycznego "berlinera" i zgrabny tył podręcznikowo wpisują się w kanony limuzyn z segmentu E. Tu mój Mietong podczas niezbyt profesjonalnej sesji sprzedażowej. Dobrze wyglądał na tych 18" felgach, c'nie? Okular w królestwie Lanosów Dobrze pamiętam okolice przełomu tysiącleci, kiedy to na naszych drogach królowały takie samochody jak Daewoo Lanos (wiele się nie zmieniło, bo to "świetny samochód", ale to zupełnie inna para kaloszy i napiszę o tym fenomenie szerzej kiedy indziej), Polonezy i kilka innych, nudnych modeli jak Astra A, Citroen Xsara czy Renault Megane pierwszej generacji. W czasach gwałtownego rozwoju kapitalizmu i nagłego zwiększenia się dostępności dóbr, kiedy społeczeństwo dostało w końcu możliwość świadomego wyboru stylu życia, pojawiła się nowa funkcja, którą zaczęto przypisywać produktowi, jakim jest samochód. Było to oczywiście normą miliony lat wcześniej na Zachodzie, gdzie Jaguara E-Type kupowali zamożni golfiści, a Mini jeździli pracownicy agencji reklamowych (sorry za ten "brytycyzm"). Ale w Polsce przez okres pięćdziesięciu lat po Wojnie nie było zbyt wielkiego wyboru w dziedzinie motoryzacji. Albo brało się Polskiego Fiata 125P, albo jeździło się MPK. Zaraz zaraz, jak się brało, krzyknie starszyzna. Na furę w latach 70. czy 80. czekało się nieraz po kilka lat, zbierając pieniądze na specjalnych książeczkach samochodowych. Nie było więc miejsca na lajfstajlowe pobudki, kierujące wyborem auta. Lata 90. przyniosły niesłychaną rewolucję w rodzimej kulturze motoryzacyjnej. Powstał nowy, nieznany wcześniej zawód zwany "handlarzem samochodów", cieszący się w tamtym okresie należytym szacunkiem i społeczną estymą. Tysiącom Polaków narodowo-martyrologiczno-historyczne zaszłości i pretensje do sąsiadów zza Odry nie przeszkadzały w masowym sprowadzaniu z Niemiec używanych samochodów. I zaczęły do nas zjeżdżać Okulary. Oh, co to był za szał. Klima, podgrzewane fotele, skóra z kangura. I ten design, nieporównywalny z żadnym innym samochodem widywanym podówczas na polskich drogach, po których jeździły nudne mydelniczki. Mój Mieczysław, gdy go kupiłem miał przejechane według licznika jakieś 200 tysięcy kilometrów, co oczywiście możemy uznać za radosną twórczość któregoś z poprzednich właścicieli i włożyć między bajki braci Grimm. Myślę, że mógł mieć przejechane około pół bańki, jak na samochód z 1997 roku. Ale czy to robiło na nim jakiekolwiek wrażenie? Nic. Zero. Nawet się nie wzruszył. Nawet koło zapasowe w bagażniku było nowe i oryginalne zapakowane, tak jak wyjechało z salonu! Wnętrze wyglądało, jakby auto miesiąc temu wyjechało z salonu gdzieś w Dusselforfie. Drewno i tapicerka zachowane w nienagannym stanie, wszystko idealnie spasowane i wyciszone. Klasa, moi Państwo! Domek w Bawarii Styl wnętrz Mercedesów z lat dziewięćdziesiątych można określić jako uosobienie drewnianego domku gdzieś na południu Bawarii, z salonem z kominkiem opalanym drewnem przyniesionym z lasu przez lekarza kardiochirurga Hansa. Na ścianach nie może zabraknąć takich detali jak poroże jelenia, wystawka trofeów strzeleckich czy płótna z malowidłami niemieckich ekspresjonistów. Podobne założenia estetyczne przyświecały projektantom ze Stuttgartu. Miało być elegancko, solidnie, konserwatywnie i topornie, w dobrym tego słowa znaczeniu. Powstawały samochody z charakterystycznym celownikiem na masce, które z daleka obwieszczały wszem i wobec, że o to jedzie arystokracja. Jednak nie arystokracja w ujęciu brytyjskim, bez pompatyczności i nadęcia typu ja jestem Bentley, a wy możecie wypier*****. Mercedes to wyważony styl i klasa. Jeżdżąc osiemnastoletnim Okularem czerpałem z tego niebywałą satysfakcję. Nawet częściej niż dziś z ochotą wybierałem się na przejażdżki bez celu. Nie liczyła się prędkość pokonywanej drogi, bo demonem przyspieszenia ten dwulitrowy ropniak nie był. Tu robotę robiło wrażenie płynięcia. Miękki i nieco leniwy układ kierowniczy. Cicho i równo pracująca czterobiegowa, automatyczna skrzynia biegów, której szarpnięcia były praktycznie niewyczuwalne. Zawieszenie idealnie zestrojone do spokojnego pokonywania zakrętów i nierówności, jakbyśmy jechali poduszkowcem. I ta przestrzeń w środku, gdzie ja mając 190cm wzrostu mogłem rozsiąść się przed kierownicą jak lord, a pasażer podobnych gabarytów mógł usiąść z tyłu i rozłożyć nogi. Ilość materiałów użytych do wygłuszenia wnętrza pojazdu była zadziwiająca. Wewnętrzna strona tapicerki, boczki drzwi czy nawet klapa bagażnika były idealnie wygłuszone, tak że jadąc z prędkością 140km/h miałem poczucie, jakbym stał zaparkowanym autem w garażu. Nawet samo zamykanie drzwi było przyjemnością, kiedy praktycznie za lekkim dotknięciem same domykały się bezszelestnie. Świetną sprawą w W210 jest promień skrętu. Tym samochodem bez trudu można było zawrócić na dwa razy w krętej uliczce, a z robieniem zatoczki nie było żadnego problemu. Celownik na końcu długiej jak stół dziesięcioosobowy maski. Jest klasa. Dziwię się więc, że Niemcy oszczędzili na zabezpieczeniu karoserii i postanowili jej nie cynkować, co było standardem w poprzednim modelu E Klasy. To niestety największa wada tych pięknych i ponadczasowych modeli Mercedesa. Czy W210 będzie miał szansę zasłużyć na miano klasyka? Mam nadzieję, że tak. Szczególnie z tego względu, że nie dotknęła go fala wieś-tuningu, tak popularnego na początku lat dwutysięcznych i mamy dziś na rynku mnóstwo egzemplarzy zachowanych w stanie fabrycznym, Z niepokojem patrzę na dzisiejsze limuzyny od Audi, BMW czy Mercedesa, które w zasadzie przestały być samochodami, a stały się komputerami na kółkach. Czy BMW serii 7 z czterema turbosprężarkami, w tym jedną elektryczną jest krokiem w dobrą stronę? Nie wydaje mi się, aby te samochody były w stanie pokonać "chociażby" pół miliona kilometrów bez poważniejszych napraw. A remont silnika? Każdy, kto ma trochę wiedzy o budowie pojazdów mechanicznych wie, na czym typowy remont jednostki napędowej polega. W dużym uproszczeniu - musimy mieć materiał, czyli metal, z którego będziemy w stanie coś na nowo wytoczy, co będziemy mogli powtórnie sfrezować i obrobić. W przypadku starszych, pancernych konstrukcji bloków silnika nie było z tym problemu. Braliśmy wał korbowy na warsztat, gdzie był on odpowiednio obrabiany i wyważany. Z dzisiejszymi konstrukcjami, które są wyśrubowane pod względem niskiej masy i wysokich osiągów do granic absurdu, będzie to obawiam się niemożliwe. Wybór odpowiedniego dresiwa do powożenia W210 nie był łatwy. A jakie są Wasze doświadczenia z W210, czyli popularnym Okularem? Mieliście okazję nim jeździć, a może byliście jego właścicielami? Jak postrzegacie te samochody w porównaniu do dziś produkowanych maszyn? Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii. Zostawcie je tu w komentarzach lub na fanpejdżu bloga Motodrama.

teledysk z motorem lata 90